Przejdź do głównej zawartości

Koraliki na drucikach ;)

W weekend siedziałam trochę przy palniku. Nie włączyłam piecyka do odprężania bo miało być krótko - tak dla relaksu. Ale tak jakoś dobrze mi się pracowało że urosła mi cała "góra" ostudzonych w wermikulicie koralików. Widać to na zdjęciach - ten drobniutki pył na nich to właśnie pozostałości po wermikulicie.
Teraz trzeba je odprężyć, wyczyścić i gotowe...











Komentarze

Prześlij komentarz