piątek, 7 grudnia 2012

Gustaw

Kiedy jeszcze trzy miesiące temu ktoś by mi powiedział że sen z oczu będzie mi spędzał kolor oczu pewnego kota stwierdziłabym że powinien zmienić lekarza... ;D;D;D
Ale tak się stało :).
Wziewam udział w Wielkiej Mikołajkowej wymianie biżuteryjnej. Cała zabawa polegała na obdarowaniu wylosowanej osoby zrobionym przez siebie drobiazgiem. Ja otrzymałam niezwykłe kolczyki zrobione przez Małgosie. Sama wylosowałam Ksenie :). Od pierwszej chwili wiedziałam co zrobię :) :). Wymyśliłam że podaruję jej podobiznę jej kota - Gustawa. Potem doszłam do wniosku że jeden będzie samotny więc dodałam kolejne. Ale chciałam aby te moje szklane Gustawy były odzwierciedleniem tego żywego. Wiedziałem że jest biały z rudawymi "akcentami" ;). Nie wiedziałm tylko jakie ma oczy ;). I muszę przyznać ze nie było łatwo to ustalić. Zdjęcia Gustawa jakie znalazłam były urocze ale trudno było wywnioskować z nich jakie ma oczy - na jednych były zielonkawe, na innych trochę niebieskie...Zrobiłam niebieskie. Jakoś tak bardziej mi do niego pasowały ;D ;D







7 komentarzy:

  1. No i co ja mam powiedzieć Gustaw jak malowany :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gustowny ten Gustaw:) Ma taki milutki pyszczek:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przystojny i zachwycający Gustaw :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za wszystkie komentarze. Jestem bardzo zadowolona z Gustyków ;) tym bardziej że prezent okazał się trafiony :).

    OdpowiedzUsuń
  5. ooooooooo jakie słodkie Gustawy! cudowności

    OdpowiedzUsuń