piątek, 11 listopada 2011

Anioły

Te aniołki robię już kilka ładnych lat. Pierwszego zrobiłam z okazji urodzin córeczki Agatki. Chciałam podarować małej Ewie coś wyjątkowego. Wymyśliłam więc nowe aniołki i pierwszy z nich powędrował do Włoch. Dziś nie robię już ich zbyt dużo- tak naprawdę tylko przed świętami bo zawsze jest ktoś kto koniecznie chce mieć takiego pod choinką ;)











5 komentarzy:

  1. Yes, ewitkowy aniołek ma białą sukienkę, z błękitnym rąbkiem i grawerowaną koroneczką z napisu "ewa"... wow tarasinko, odkurzyłaś wspomnienia, dzięki! przyleciał do nas w tekturowym pudle pełnym styropianowych kulek, które w przeciwieństwie do aniołka służyły filipowi do zabawy. a pamiętasz, że filip też ma swojego anioła? o potężnych skrzydłach i piaskowanym ciałku... stoją sobie razem... boskie. jeszcze raz (tym razem na forum) ci za nie dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam te anioły - to właśnie dlatego że Filip miał już "męskiego" aniołka postanowiłam że dla Ewy muszę zrobić bardziej "kobiecego" i tak naprawdę te anioły powstały dla niej :D.
    Doskonale pamiętam tez to pudło bo stałam z nim w ogromnej kolejce na poczcie na Nowowiejskiej i dwie ze stojących ze mną emerytek postanowiły "uświadomić" mnie na temat ciepłego ubioru w zimie. :D :D

    OdpowiedzUsuń
  3. kochana, nawet przypomnienie tych aniołków zbiegło się nieomal z datą urodzin ewy! bardzo się wzruszyłam :)))
    a swoją drogą ubieraj się ciepło!!! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne to za malo powiedziane!!!!

    OdpowiedzUsuń